czwartek, 15 stycznia 2009

Warunek

Jak powiedział gdzieś wielki Heidegger;
"co wytrzymane w długim wahaniu, staje się warunkiem dalszej rozbudowy."
Jakoś tak.
Powoli wracam z podróży do Krakowa.
..
Prawdziwe objawy choroby wystąpiły w nocy.
W południe poprosiłem Nachbarin o jakieś lekarstwo; dała mi jakiś proszek do rozpuszczeni i tabletki.
Podrywam sie na Kolłątaja, do klubu - ttydzin temu umówiłem się z Leszkiem B. - ma przynieśc oryginalne płyty z Fritzem 7 - bardzo lubiałem tę wersję; często wygrywałem.
Spróbuję tam coś jeszcze - parę ujęć szachistów i w ogóle.
Najważniejsze; nie tracić kontaktu z realem.
..
Nie ma co forsować tej notatki; zbyt opornie to idzie.
Nie chorować !

wtorek, 6 stycznia 2009

Fwd: Trzech Króli



---------- Forwarded message ----------
From: Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>
Date: 2009/1/6
Subject: Trzech Króli
To: pascal.alter.diagnostik@blogger.com


Jak nie zmarnować święta?
Swiętować.
Ale jak świętować, to nie takie proste Blaise Pascal - jeśli wokół pracują, i czy chcę, czy nie - mnie też się to udziela.
Jakby powiedzieć dokładniej, to jestem do tego "ich pracowania " - wciągany; otóż, bardzo wyjątkowy to dzień Trzech Króli - ale akurat wokół się zawzięli.
...
14.55; dopiero jestem wolny; telefony, partia z Chessmasterem; wyrabiam sobie profil.
Program podsyła różnych graczy-partaczy - których znam z tamtej edycji.
Co ciekawe; ze słabymi, z niskimi Elo, mam większy kłopot, niz z tymi pow.1500, czy 1700.
..
Gra, na czym polega ,ze wciąga - dlaczego chce wygrać z maszyną?
Dlaczego w ogóle, i cokolwiek chce wygrać - choćby tutaj.
...

Fwd: Trzech Króli

Jak świętować ?

---------- Forwarded message ----------
From: Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>
Date: 2009/1/6
Subject: Trzech Króli
To: pascal.alter.diagnostik@blogger.com


Jak nie zmarnować święta?
Swiętować.
Ale jak świętować, to nie takie proste Blaise Pascal - jeśli wokół pracują, i czy chcę, czy nie - mnie też się to udziela.
Jakby powiedzieć dokładniej, to jestem do tego "ich pracowania " - wciągany; otóż, bardzo wyjątkowy to dzień Trzech Króli - ale akurat wokół się zawzięli.
...
Podwójnie przykro, bo niebo nad K.uniosło się wysoko; ani chmurki i co jeszcze ważne - prawdziwa zima, prawie 10 stopni mrozu i troszkę śniegu.
..
Ma przyjść jeszcze jedna Pani Nauczycielka, a juz były dwie dziś, a jedna przez pomyłkę, ale będzie jeszcze jedna więc czekamy.
Wprawdzie te wizyty są nie do mnie, nie te czasy, gdy mnie odwiedzały BABKI fajne nawet - to do Fili sciagają; nauczanie indywidualne.
Nie wiem jak to Nachbarin zalatwiła, ale wszystko legalne.
Zatem mam dyzur przy drzwiach, jakas herbata etc., a Fili czeka przy stole - i trochę żal, bo to jest naprawdę maglowanie, takie nauczanie indywidualne.
Nauczyciel jest w swojej roli, ,ale  uczeń sam jeden musi starczyc za całą klasę.
Nie zazdroszcze także nauczycielom, tej sytuacji, bo przeciez biegają, stresują się dodatkowo; nie mieliśmy tam dobrych otowań, to fakt.
I cóż to za wynagrodzenie ?
powiedziałbym wprost; żenujące.
..
Na początku grudnia, jakoś to się zaczeło, to nauczanie indywidualne, albo w końcu listopada.
Na początku bylo napięcie, aż błyskało, ale już oswoiliśmy się - a nawet polubili - jak sądzę.
W każdym razie ciekawe obserwacje, obustronne  - jak sądzę.
...
Także wyznaczyli  na dziś odczyt wody, ale miał być do 12, - przyszedł Starszy Pan przed chwilą, i tłumaczy,że ma cały rejon., wymnia bloki mówi,że dużo dośc; u niego tylko 55 mwtrów na trzy osoby, a tutaj ponad 80 !
..ale były wizyty świąteczne \/
Były i z kąpielami, a K. bazował dwa tygodni jak nic - i kąpiele i w ogóle, więc podskoczyło akurat.
Humoru ten odczyt - nie poprawił,fakt.
Otóż jestem zdania, że starsi ludzie - nie powinni pracować, a tym baardziej łazić po mieszkaniach, zagladać do łazienek - w niewytartych butach !
Dobrze,że to przewidziłem i usunąłem matę sprzed wanny - ale i tak musiałem ścierać posadzkę.
.z drugiej strony, cóż gosciu jest winie, że musi dorabiac do emememe, i że jest zima, i że takie zużycie.
...
Tak świętuję - na razie - Trzech Króli.,
..
Jak przyjdzie Pani B. - to już bedę wolny i zacznę świętowanie, fakt.

poniedziałek, 5 stycznia 2009

Koinonia

Uporczywe wracanie, do tamtej rozmowy sprzed siedmiu lat - nie daje spokoju.
Prawdę mówiąc , pamiętam rozmowę, twarz, sylwetkę imię i miejsce dokładnie, a miesiącem mógł byc tylko marzec.
..ale roku nie jestem pewien.
To ustalę, raczej 2001 - rower był wtedy jak najbardziej jeszcze sprawny.
Wracałem z Realu, który niedawno otwarli.
L.był wtedy wojewodą jeszcze.
WTC stały jak najbardziej, a złudzenia gdzie jestem, były wciąż całkowite.
Dlaczego nie wróciłem tam zaraz, w ciągu tygodnia najpóżniej ?
Po co tyle lat zmarnowałem ?
Nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem..
..
Pokornie utknąłem w tym bloku mojego obozu.
..
Więc minęło siedem lat, a niebawem minie i osiem ?
Mistrzu, - jak mogłeś dopuścić?
Dziś znów tam wędrowałem, ale pomyliłem autobus i zamiast do 45 wsiadłem do 46- i ta drobna różnica, spowodowała inną trasę - bo choć kierunek był ten sam; północna dzielnica,
znalazłem się jednak po drugiej stronie tamtej góry, w osiedlu Na Stoku, a było juz dość póżno, i minąłem jakies blokowisko, zrobiłem parę ujęć - lecz ostatnie pięknej choinki koło przedszkola.
Spostrzegłem, że za mną stoją ludzie, bo był to przystanek.
Nie było zadnych tablic i spytałem fajną dziewczynę jakie numery tutaj stają; więc 49 i 39 - odpowiedziała bardzo uprzejmie - a ja byłem zaskoczony; są to przecież linie do Osiedla !
Nagle nadjechał autobus 49 i..
Wsiadłem.
Po drodze, na Sadach , autobus przechylił się na przystanku, kierowca wysiadł
i wysunął się podest; kto wjeżdża ?
..Pani P. -którą
za każdym razem , jak tam byłem spotykałem, ale koło tych super-marketów - gdzie dziś nie dotarłem - jak to możliwe ?
Co to moz znaczyc ?
To jedna z moich postaci; Pani P., jej mąż, dwie córki - które od lat spotykam tu i tam, ale najczęściej w barze Jagienka -tam wprost regularnie, jak długo się stołowałem.
Ta okoliczność dziś, przybiła mnie - i spokorniałem.
Wprawdzie jestem wykończony, ale jeszcze chodzę - pocieszałem się i..po raz kolejny
zwiedzałem halę Lidla, nawet nie po to, żeby coś kupić, ale zobaczyć i pomyśleć, że coś jest fajne i potrzebne - a potem kupić jak zwykle butelkę soku marchwiowego, i z całą powagą uiścić należność.
Ta cała procedura jest dla mnie terapią, nie gorszą niż wędrówki autobusami - odkąd stało się to możliwe.
Zatem od pół roku, albo trochę więcej.
Także postowanie, ale to dziwne pisanie i nie-pisanie, jest też czymś innym jeszcze.

niedziela, 23 listopada 2008

Samokracja (2)

Tutaj,około 15. - w piątek zginęła na pasach kolejna ofiara , jawnego
bandytyzmu na drogach w Kielcach.
Tym razem popadło na 17.letnią dziewczynę.
Dała sie zlapac w prawdziwą pułapkę.
Na dwóch pasmach kierowcy rzekomo uprzejmie się zatrzymali, aby mogła przejść.
To był wyrok śmierci, bo Dziewczyna uwierzyła w swoje prawa !
Może poczuła się doceniona ?
Może pobiegła radośnie, i szybko, żeby uprzejmi Panowie, zbyt długo
nie czekali ?
O naiwności !
Trzecim pasmem, pędził Oplem-Vectra - jej kat - z potworną predkoścą i
siłą- po prostu zmiótł Ją- a sam zatrzymał si dopiero około 80 m.!
dalej.
Już za Jagienką.
Przed przejściem - nawet śladu hamowania.
.........
Dzziś jak tamtędy wędrowalem ze Slichowic - wciaż paliły się znicze.
........
W piątek tamtędy wedrowalem z Karczówki, zniczy było dużo więcej, i
klęcazła tam kobieta; plakała.
..ale mówili,ze to nie była matka - matka jest podono w szpitalu.
Nie zrobiłem ujęcia, tej klęczacej kobiety, dopiero potem.
........
Nie mozna bandytom w samochodach sprawiac satysfakcji.
Doskonale znam tamto przejście, jest tuż koło Jagienki !
Ponad 10.lat prawie codziennych obserwacji !
Kilkakrotnie widziałem wypadki, prawie rok temu podobne potrącenie, na
drugim kierunku.
Nad przejściem z tamtej strony wisi atrapa kamery.
W tle jest zespół szpitali.
Kierowcy, w przytłaczającej wiekszości, pedzą jak szaleni od Slichowic
do "miasta", i z powrotem.Szacuję,że normalką jest 70.km., ale
znacznie więcej też.
Kontroli drogowej nie widzialem tam nigdy !
Natomiast trzeba przyznać,że policja przyjzdzdała po wypadkach dość szybko.
.........
Wyczytałem ostatnio w Echu Dnia, że juz 18 ofiar śmiertelnych w
Kielcac hPIJANYCH kierowców w TYM roku (2008).
Szacuję,że tych ofiar naprawdę jest dużo więcej - ale tam jest ważne
dookrśelenie, słowo "pijanych".
Zatem ofiary trzeżwych kierowców - nie wchodzą do tej statystyki.
.........
Ten kierowca-kat Dziewczyny, był akurat trzeżwy; ma 24.lata i
elegancki samochód.
SAMOCHOD.
W Kielcach; urządzenie do szantazu, pogardy dla słabszych, i do zabijania.
Takie są FAKTY.
Straszne "miasto" Kielce.
............

To jest wiadomość z 1 zdjęciem.


DSCN1483.jpg

Te zdjęcia wysłano przy użyciu programu Picasa udostępnianego przez Google.
Aby go wypróbować, odwiedź witrynę: http://picasa.google.com/

SAMOKRACJA

Znów kilka miesiecy minęło.
Albo trzy, albo pieć od tamtych notek.
Znów tu klapię, i słucham jeszcze fajniejszego radia; Radio Stephansdom - z Wiednia.
Dzięki zyczliwości Nachbarin, gustuje bardzo w kilku stacjach; wszystkie z Wiednia.
Zatem,ratuję się jak mogę.
Teraz wieczór Schuberta.Rocznica śmierci.
Obok WAM i LvB, lubie go najbardziej, nie tylko za muzykę,ale i dramtyzm losu.
Chyba czuję go z tej trójki - najlepiej.
Samotność i poszukiwanie; miłosci. Zguba.
Chciał byc nastepcą LvB .
Nie ma przypadków.
Kto zrozumie zbyt dużo- jest odwoływany.
.....
Poza tym, jest strasznie.
Gdzie nie popatrzeć.Ale TUTAJ - jes\cze gorzej;
wszystko pożera SAMOKRACJA.
Rozkład,degeneracja instytucji demokracji,samorządu w Kielcach.
Zdziczenie, jawny rozkład .
Wiejmy stąd, tylko dokąd ?