25 maja 2008

------------
Motto :Nikt nie wybiera czasu, w ktorym sie urodził. Ani obyczajow. Ani choć żle znosi samolot, nie bedzie podrożował karetą.
Czesław Miłosz
Quelle : Wanda Osińska : Człowiek na marginesie świata (str.99)

Instytut Wydawniczy Związkow zawodowych,Warszawa 1985
-------------
Jeśli nawet zwariowałem , to we właściwym kierunku. Wiem , to taka myśl zwariowanego profesora Mosesa Herzoga z Herzoga Saula Bellow, ale tam troche inaczej :Jeśli zwariowałem , nie mam nic przeciwko temu - otoż właśnie , ze mną byłoby jednak całkiem inaczej ; miałbym wszystko przeciw zwariowaniu serio - natomiast dopuszczam , a nawet popieram wariowanie cześciowe , jakby na niby , gdyż wtedy moge sądzić , że Ktoryś-ja - jest zajety i zadowolony , zatem nie doprowadzi do wariacji zupełnej , jaka słusznie by sie nam i należała Blaise Pascal - ale na co nie możemy sobie pozwolić .
Otoż ,żeby serio zwariować , trzeba mieć odpowiednią sytuacje , albo też nie widzieć zupełnie wyjścia innego ; dokładnie tak jest na przykład z zakładaniem rodziny tutaj , albo wyjazdem powiedzmy do Iraku , czy Afganistanu - właśnie , to jest już szaleństwo serio.
Na jakie nie mogłbym pozwolić .
O co zatem chodzi , gdy tak wedrowałem rano wokoł Karczowki ; było zimno, ale najpiekniej o tej porze . Włączyłem wyjątkowo w niedziele komorke , żeby sie asekurować . Moje trasy tamtedy prowadzą nie zawsze ścieżkami ; kiedyś wpadłem do głebokiego wykrotu i trzeba sie liczyć , że wpadne do jakiegoś szybu z dawnych lat , jakie tu są , niedbale zasłoniete - i co wtedy bez komorki ?
Zatem nie jestem wariatem , posstepuje w miare rozsądnie , ale problem jaki mnie gnebi od dawna , dotyczy właśnie blogierstwa , wpadłem w jakąś regularność , i za mało wiem , czy nie jest to studnia - szyb bez wyjścia .
Taka powiedzmy BLOGO-mania , może być jednostką chorobową , ale może być także terapią ; czy traktować to serio ?
Istotą problemu , jak każdego zresztą jest nastawienie , podejście : serio ? czy zabawa ?
Jak w dawnych czasach z dziewczynami : to trzeba
określić na początku , ale żelazna reguła zawsze była : nie zadawaj sie z dziewczyną , z ktorą nie chciałbyś...etc.
Jeżli blogowanie byłoby przygodą - czy mogłoby sie stać w razie czego , czymś całkiem serio - a wtedy : czy to byłoby szaleństwo ?
Prawde mowiąc , pytań jest zbyt dużo , pomijając techniczne , jakby warsztatowe . Chodzi bowiem o strategie działania , jakiś cel .
--------
Bez wątpienia : wkracza tutaj nowa świadomość , nowy rodzaj patrzenia ;
po prostu , online , Sieć etc.stwarza inne środowisko dla jednostki , - nie każdej na szczeście , ale dla jednostki szukającej i niespokojnej .
Ktora w końcu , może serio zwariować - jeśli straci panowanie .
Wcale nie chce być wrożbitą , ale ..tradycyjna tv - wydaje sie trupem , podobnie byłoby z prasą , jeśli nie jest powiązana z Siecią ; ale , co z książką ? - Nie wiem.
----------
Mam przesyt informacji - pierwszy raz w życiu . To znaczy te artykuły, doniesienia , jakie mnie interesują i są dostepne w Sieci - są niemożliwe do przeczytania z braku czasu ; ale jeszcze gorsze jest znużenie oczu ; np.gazete czy ksiażke można wertować godzinami i odkładać ; nie meczą tak, i nie wymagają takiego rytuału jak online ; podobnie byłoby z pisaniem , ale , ale ; niestety , pisze coraz mniej wyrażnie , i sam siebie nie przeczytam nieraz już probowałem dawne notatki ..przepisać na dyskietke.
To jest najbardziej żmudne zajecie .
----------
Natomiast blogowanie przyzwyczaja , tak jakoś ; pisanie - nie pisanie ; ale jednak operwowanie tekstem . Całkiem na luzie . Co jest jeszcze dla mnie ciekawsze ; ten pośpiech , ktory nazywam napedem ; ponieważ blogowanie ,choćby na luzie wymaga napedu , a zatem pośpiechu - jak sądze .
----------
Wreszcie pomyślałem dziś : albo zwariuje na serio , albo - nie ..i jak wrociłem w południe ..założyłem kolejnego bloga !
Ile można prowadzić blogow - i nie zwariować ?
Ktoś mowił dwa , najwyżej trzy ; jak dzieci . nieżle .
Ale kto powiedział , że można mieć tylko dwoje , albo troje dzieci - - a nie wiecej np.? ..żeby nie operować nazwiskami , ale znam kilku tutaj wystepujących latami jako politycy ..ten czworo , ten piecioro inny jeszcze wiecej - i nie zwariowali całkiem serio , tak sobie tylko czasami..
-----------
Moj blog dzisiejszy - jest ostatni , jednak , niezależnie , czy bede probował zablogować to życie-nie-życie; czy też opamietam sie , albo mnie opamietają ; przysiegłem na Karczowke : ani jednego wiecej ..i obszedłem gore , a potem założyłem- jakby począłem i urodziłem , tego właśnie ostatniego .
Pocieszam sie teraz , że może kiedyś , jak rodzeństwo, bedą sie może i wspierali ?
----------
Musze jednak opracować warsztat czyli teorie i technike ; mam pewne typy ,dzieki Google-Blogger , ale po angielsku . Też wcale nie szkodzi , bardzo lubie wertować słowniki .
-----------
Nastepnie , jak ten etap sie skończy bez wariacji serio , to oczywiście ,że zamieszkam w Sieci i stamtąd bede operował, a może i blogował .

skomentuj |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz